Wyszukiwarka
GALERIA PRZYJACIÓŁ

Janusz Zagórski
dziennikarz, badacz, popularyzator nauki, społecznik... i wiele innych. Po prostu Człowiek- Instytucja... więcej

Jurek Milewski, czyli Szaman Miejski
Lubi zaglądać w przyszłość.
Jego pasje to   numerologia i tarot ... więcej

 

Marcin Trygar
zwany przez przyjaciół Jezus. Można go spotkać w przejściach podziemnych Wrocławia jak... bębni. I TO  JAK!

Krysia Tyszkowska

Strażniczka Dni Kalendarza Majów- rozumie go i czuje niewyobrażalnie więcej   

Krysia o reinkarnacji...więcej

Kamil Rogiński Tekst Kamila o instrumentach, które robi, znalazłam na forum Shamanika i od razu wiedziałam, czego do tej pory brakowało na tych stronkach... więcej

Warsztaty śpiewu intuicyjnego

UWAGA!! Są już dostępne zdjęcia na oficjalnej, nowopowstałej stronie Fundacji "Magia dźwięku" : http://www.magiadzwieku.org.pl

Wkrótce zapisy naszych dźwięków z ćwiczeń, z nagrywarki (fragmenty)!

UWAGA!: Jest już nagrana płyta. Przywiozę Wam ją w poniedziałek 21.12, żebyście mieli prezent świąteczny od Fundacji. I dla bliskich pod choinkę. Spotkanie w Lądku Zdroju w Proharmonii o godz. 16.00.  Więcej info u Renatki: renoczka@wp.pl Będzie też gong, więc można zaprosić bliskich i znajomych. mam nadzieję, że drogi nie pozamarzają na amen ;)).

Dawno już nie przeżyłam tak intensywnego i emocjonującego tygodnia... :)
Grupa 22 osób była bardzo zróżnicowana: od młodzieży z lądeckiego liceum (ok1/3) przez osoby dorosłe, dojrzałe aż po naszą gwiazdę- Krzepką Krysię, która dawno już nie mieściła się w kategoriach narzuconych przez formalne wymogi projektu (15-64lat), za to zmieściła się w naszych sercach :). I wszyscy razem świetnie się zintegrowali. Sandra wyjechała po pierwszym dniu z powodu choroby- tak stwierdziła i nie dała się namówić na naszą "kurację". Na jej miejsce natychmiast wskoczyła Gorąca Grażynka, która wcześniej była z nami na zasadach gościa. No i się zaczęło!

Miało być miło, lekko i przyjemnie- no po prostu: śpiewająco . A wyszła niezła orka... Zaplanowałam w projekcie za dużo godzin dziennie. Także liczebność grupy momentami mnie przerastała... Miło było, i owszem. Także przyjemnie i wesoło (czasem aż za bardzo). Jednak jak się robi porządek z własnym wnętrzem- emocjami, myślami, systemem wartości, a tym bardziej z ciałem, to bywa naprawdę ciężko. Dobrze wtedy być w otwartej, przyjaznej grupie...
Doświadczyliśmy też "wypuszczenia na zewnątrz" traum i fizycznego bólu. I to nie tylko po niewinnie wyglądających ćwiczeniach fizycznych Matyldy...
Po raz kolejny przekonałam się, że gong, medytacje i natchnienie są nie tylko dla "ezoteryków", "uduchowionych"i artystów, ale działają też, jak się "w TO" nie wierzy... Wystarczy wewnętrzna otwartość. A tej nie brakowało. DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM UCZESTNIKOM !.


No i koncert... Jak na tydzień pracy w tak nierównej grupie, wyszło bardzo dobrze. W ostatni dzień warsztatów Matylda wydobyła ze wszystkich konkret i formę, poukładała jak należy, przećwiczyła i wspaniale poprowadziła. Brakowało mi tylko wyraźnej zapowiedzi, że pierwszy z wykonanych "utworów" to była 100%-owa improwizacja!
Kopnięta Kasia i Maleńka Marta swoimi wyrobionymi głosami zachwycały. Całość współbrzmiała przenikająco- integracja grupy wyraziła się w sposób muzyczny na scenie  .
Kawałek gongowo- skrzypcowy był tam trochę "jak z innej bajki", a i sam początek naszego występu przypominał raczej "strojenie instrumentu"... Ale tak bywa podczas spontanicznej improwizacji. Najważniejsze, że to usłyszałyśmy i za kilka chwil się zgrało. Byłam też mile zaskoczona, że Koziołek, po pierwszym falstarcie z didgeridoo (cóż, to był jego pierwszy kontakt z tym instrumentem i to stanowczo zbyt krótki jak na opanowanie podstaw gry), nie zraził się i wszedł po raz drugi- dużo lepiej.
Mam nadzieję, że nagranie "na żywo", którego dokonaliśmy w trakcie koncertu, choćby w części odda klimat wówczas panujący. Każdy z uczestników dostanie płytę na pamiątkę oraz- jeśli zechce- jedną, dwie dla rodziny i znajomych.
 Niech i oni też będą z WAS dumni, jako i my z Matyldą jesteśmy... Amen

Zapraszam do umieszczania swoich komentarzy poniżej oraz do odpowiedzi na komentarze innych. Nie stosuję cenzury więc piszcie jak czujecie. Używajmy najlepiej swoich nicków warsztatowych . Niech te stronki staną się platformą wymiany, gdyż wielu z Was deklarowało w ankiecie końcowej chęć dalszych poszukiwań i samodzielnego kontynuowania doświadczeń.  NIECH SIĘ DZIEJE!
Na dobry początek przepisuję SMSa, którego dostałam zaraz w niedzielę. Nie podpisuję od kogo, zanim nie uzyskam zgody autora :). W każdym razie byłam mile zaskoczona i założę się, że nie odgadlibyście...
Zapraszam także do fotorelacji w dziale Galeria, za ok tydzień.  A chętnych zapraszam 13.12. w niedzielę na koncert do Wrocławia, do Teatru Grotowskiego. Informacja wkrótce...


Uściski i serdeczności dla wszystkich! Jesteście pierwszym spełnieniem mojego marzenia o TAKICH warsztatach. KOCHAM WAS . Tak po prostu...

 

Ilość komentarzy: 5 | Dodaj komentarz

Komentarze:

niedziela (1) ~xx, 2009-11-30 13:41:00
JESTEM ZADOWOLONA. od rana. DZIĘKI. Mam chęć do życia.mam plany.chyba znalazłam swoją drogę. Chcę się z Tobą spotkać.przyjadę do Wwia. dam Ci znać kiedy. może po Mikołaju. XX z Lądka. ps.czekam z niecierpliwością na płytę. acha zapomniałam, jaka głoska odpowiada czakrze gardła.przypomnij mi.
UWAGA: ciąg dalszy warszatów? (0) ~Dobra Dorota, 2009-12-07 14:01:31
Była wczoraj we Wrocławiu Recesywna Renia (gongwoman z Lądka). Zabrała dyplom dla Madzi i płytę Nadabrahma Osho dla Innej Iwony. Rozmawiałyśmy też o tym, że zbiera się grupa inicjatywna- coś w rodzaju delegacji do Burmistrza, w celu omówienia możliwości finansowania przez Gminę dalszej części warsztatów. Im więcej osób sie przyłączy, tym większa szansa, że się uda. Namiar do Renatki: renoczka@wp.pl, kom: 607 557 396
Burmistrz na urlopie, więc zaatakujemy w styczniu :) Jeśli jeszcze kto chętny na Nadabrahmę, to mogę nagrać of course :) Aha, Dorotko recesywna to ja raczej nie chcę być, to źle wróży na przyszłość (2) ~, 2009-12-08 02:02:59
receptywna :)
Też za Wami tęsknie (0) ~Dobra Dorota, 2010-01-14 12:33:36
Będzie konkurs ofert w styczniu w UMiG w Lądku. Mam nadzieję, że nie przegapimy (lepiej też pilnujcie terminu), uda się złożyć ofertę Fundacji i dostaniemy coś na kontynuację choćby części naszych działań. Na hotel raczej nie ma co liczyć... Ale miło by było znów się spotkać i razem pobuczeć... Kto wie, może nawet i pośpiewać :D :D :D UDA SIĘ :)
No i spełniło się :) (0) ~Dobra Dorota, 2010-03-11 19:27:47
Będzie druga część warsztatu śpiewankowego. Dziś zadzwoniła do mnie pani Dorotka z UMiG z dobrą nowiną. Gorąca Grażka i Renatka podjęły się ustalenia terminu odpowiadającego wszystkim chętnym. Przewodziane jest 15 osób. Już się cieszę :)
Wyraź swoją opinię:

powered by AdvaCMS