Brave Festival we Wroclawiu
2- 8 lipca 2011 Brave Festival, Wroclaw. Relacja...
Bylam na Brave Festival we Wroclawiu. Uczestniczylam w 3 rytualach- w zasadzie w jednym
uczestniczylam, 2-gi ogladalam a 3-ci... to bylo cos zupelnie
niesamowitego. Siedzialam i telepalam sie, jakby mi ktos 220 Volt
przylozyl do ciala. Chlopak, ktory byl ze mna niezle sie wystraszyl :)
Rytual nazywal sie 'Maski ksiezyca' i byl afrykanski- jakies plemie z Burkino Fasa.
Najfantastyczniejsze bylo to, ze ja... mialam swiadomosc tego co sie
dzieje! A dzialo sie... zespolenie w sobie i zaakceptowanie
(pokochanie?) swojej 'ciemnej strony', zamiast wypierania jej. Nie bede
sie rozpisywac, dosc powiedziec, ze jak pare dni potem otworzylam projekty okladek plyt, to najbardziej spodobala mi sie ta ' brzydka ja', ktorej wczesniej nie potrafilam zaakceptowac, I bardzo chce ja umiescic na okladce.. Przypomnialo mi sie tez, ze kiedy moj syn mial
lat 6, moze 7, mial taka faze, ze rysowal wszystkim 'portrety' byly...
zaskakujace. Caly tydzien szukalam tego dziela. Ponizej portret i projekt okladki plyty...
Są piękne 
Link do festivalu jest tu: http://bravefestival.pl


Marcin Trygar
Komentarze: