Wyszukiwarka
GALERIA PRZYJACIÓŁ

Janusz Zagórski
dziennikarz, badacz, popularyzator nauki, społecznik... i wiele innych. Po prostu Człowiek- Instytucja... więcej

Jurek Milewski, czyli Szaman Miejski
Lubi zaglądać w przyszłość.
Jego pasje to   numerologia i tarot ... więcej

 

Marcin Trygar
zwany przez przyjaciół Jezus. Można go spotkać w przejściach podziemnych Wrocławia jak... bębni. I TO  JAK!

Krysia Tyszkowska

Strażniczka Dni Kalendarza Majów- rozumie go i czuje niewyobrażalnie więcej   

Krysia o reinkarnacji...więcej

Kamil Rogiński Tekst Kamila o instrumentach, które robi, znalazłam na forum Shamanika i od razu wiedziałam, czego do tej pory brakowało na tych stronkach... więcej

Niewybierająca świadomość

Osho "The path of the Mystic"- fragment

Kochany Mistrzu,

kiedy spotykam się z kimś w sercu, to doświadczenie pogrąża mnie całkowicie w euforię. Wtedy odczuwam rozkosz spełnienia się i ekstazę. Bezmiar energii zaczyna poruszać się w ciele i chce mi się iść razem z nią totalnie, zagubić się w niej. Potem (i to odbywa się zawsze) wahadlo odchyla się w inną stronę i uświadamiam sobie, że kurczowo staram się zatrzymać te niedawne mgnienia miłości i staje się nieszczęśliwą. Mam wrażenie, że to zjawisko jest bardzo stare.Proszę opowiedzieć o świadomości i miłości i o tym jak można pozbyć się kontroli (Let-go), ale nie zagubić się.

 

Trzeba pamiętać o tym, żeby nie wybierać jednej części z całości. Ty wybierasz połowę koła i kiedy pojawia się druga połowa, co jest nieuniknione, wtedy stwarza nieszczęście. Nieszczęście jest niczym innym jak wyborem.

 

Ty wybierasz doświadczenie miłości, ekstazę, lecz wybierając ję okazujesz się w pułapce procesu naturalnego. Będziesz kurczowo czepiać się tych uczuć, lecz one są niestałe, są częścią koła, które się kręci. Podobnie jak dzień i noc: jeżeli wybierasz dzień, co możesz zrobić żeby uniknąć nocy? Noc nadejdzie. Noc przychodzi i nie przynosi nieszczęścia. Zaś jeżeli wybierasz dzień wbrew nocy, to stwarza nieszczęście. Każdy wybór na pewno kończy się stanem nieszczęścia.

Brak wyboru to jest rozkosz błogości.

Brak wyboru właśnie jest brakiem kontroli (Let-go). To znaczy że przychodzi dzień, przychodzi noc, przychodzi sukces, przychodzi porażka, przychodzi czas chwały, przychodzi czas potępienia - i skoro nic nie wybrałaś, wszystko co przyszło jest dla ciebie prawidłowe. Ty zawsze zgadzasz się. Po troszu zaczynasz widzieć, że rośnie w tobie dystans; koło wciąż się kręci, ale ty nie jesteś złepana w nim. Nie jest dla ciebie ważne dzień to czy noc. Jesteś zcentrowana w sobie samej. Niczego się nie czepiasz. Nie umieszczasz swojego centrum ciążenia w niczym innym.

 

Twoje kurczowe trzymanie się czegoś oznacza, że wkładasz w to swoje życie. Twoje czepianie się nie pomoże zatrzymać ruchu koła istnienia, ono i tak będzie się kręcicić. Będziesz zmuszona upaść w przeciwległe. Wtedy wynika nieszczęście, tęsknota, niby istnienie umyślnie zburzyło twoją miłość, twoją ekstazę, twoje radosne doświadczenie.

 

Istnienie nic ci nie zrobiło. Cokolwiek wydarza się w twoim życiu, sama jesteś za to odpowiedzialna, tylko ty. Jeżeli nie czepiasz się, mimo że koło się przekręca, rozkoszujesz się, i nawet wtedy, gdy ono całkiem odejdzie.

 

To jest dosyć cienka materia. Rozkoszujesz się mgnieniem ekstazy, ale ekstaza w końcu zacznie męczyć. Jest niemożliwe zostawać się w ekstazie 24 godziny na dobę. Ty będziesz całkowicie wyczerpana. Nawet miłość ma granice.

 

Coś może być znaczącym na mgnienie. Kogoś całujesz, ale jeżeli to trwa godzinę, dwie, trzy... Jak sądzisz, czy radość od tego pocałunku będzie zwiększać się z czasem? Ona będzie zmniejszać się. Z czasem ta radość będzie zmniejszać się i za jakiś czas ona zamieni się w okropne doświadczenie. Wtedy będziesz pragnąć tylko jednego, żeby w każdy sposób pozbyć się tego. Może tak się stać, że to okropne doświadczenie zostawi w tobie taki głęboki ślad, że nawet krótki pocałunek przyniesie ci nie radość, lecz ciężkie wspomnienia.

 

Jeżeli rozkoszujesz się ekstazą, nie pragnąc żeby ona pozostała na zawsze, wtedy nie ma żadnego problemu. Kiedy przychodzi ekstaza - rozkoszujesz się nią, lecz kiedy odchodzi - rozkoszujesz się tym, że odeszła, bo jeżeli ona zostanie na zawsze, wtedy już nie będzie ekstazą. Ona zamieni się w agonię.


Istnienie jest mądrzejsze od ciebie. Ono zabiera ci rzeczy, zanim te utracą dla ciebie ważność. Dobrze jest jeżeli te piękne rzeczy wydarzają się i między nimi jest odstęp, odpoczynek. Człowiek potrzebuje odpoczynku i od miłości. Człowiek potrzebuje odpoczynku i od ekstazy. Człowiek powinien odpoczywać od wszystkiego. Nie odczuwaj, że ten odpoczynek jest przeciw twojej ekstazie, tak naprawdę on jest za nią. On stwarza tło, żebyś jutro znów mogła...

Jeden z wielkich poetów Indii Rabindranath Tagore napisał pewną książkę. Ona nazywa się "Ostatni poemat", ale to nie jest zbiór wierszy tylko powieść. Bohater i bohaterka głęboko kochają się i chcą wziąć ślub. Unikalność polega na tym, że bohaterka zgadza się na ślub, tylko pod warunkiem, że oni nie będą mieszkać w jednym domu.

 

Oni są bardzo bogatymi ludźmi i kobieta proponuje:"Ty możesz wybudować dom na innym brzegu jeziora. Nie będziemy zapraszać siebie w gości, będziemy spotykać się przypadkowo. Możliwe, że kiedyś będę pływać łódką po jeziorze, albo ty. Możliwe, że kiedyś będe spacerować po przegu i ty wyjdziesz na spacer. Chcę, żeby to było przypadkowe i nie codzień, ale tylko raz na jakiś czas. Ja chcę tego pragnąć, chcę czekać na to i nie chcę niszczyć tym, że tego będzie za dużo. Ja kocham ciebie.


Mężczyzna nie może zrozumieć. On mówi:"To jest bzdura. Jeżeli ty kochasz mnie... to co proponujesz nigdy nie proponował żaden zakochany. Zakochani nie chcą rozstawać się i na chwilę. Co to za miłość? - ja będe mieszkał gdzieś daleko, na innym brzegu jeziora. Ja będe bardzo daleko od ciebie i nawet nie będe mógł zaprosić cię w gości. Jesteśmy małżeństwem, ale spotykamy się jak nieznajomi, raz na jakiś czas, przypadkowo, bez umawiania się.
Kobieta powiedziała:"Jeżeli ty nie rozumiesz, to znaczy że ja nie jestem dla ciebie."

To co mówiła ta kobieta jest szczerą prawdą. Jeżeli by to rozumiał każdy zakochany, życie byłoby bardzo radosnym doświadczeniem. Ale zakochani trzymają się kurczowo siebie, chcą być razem 24 godziny na dobę. Oni rujnują coś pięknego, bo nie dają sobie nawzajem odpoczynku. Zamiast radości to zamienia się w ciężer. Oni nie pozwalają, żeby powstał jakiś odstęp dla pragnienia, dla oczekiwania.
Dlatego wszyscy zakochani, którzy biorą ślub, niedługo odczuwają, że jedynym błędem, który oni popełnili, było małżeństwo. Wszystkie małżeństwa ponoszą porażkę - wszystkie bez wyjątku. Sukces mają tylko ci zakochani, którym okoliczności, społeczeństwo, rodzice nie pozwalają spotykać się, brać ślub i być razem. Tylko ci zakochani mają sukces. Oni kochają siebie da ostatniej chwil w życia, ich pragnienie wciąż rośnie. Oni czują się nieszczęśliwi, oni cierpią, bo nie mogą być z człowiekiem, którego kochają. Lecz oni nie znają realności i tego jak ona działa.

 

Słyszałem kiedyś... dwaj faceci chcieli popełnić samobójstwo. Wydarzył się rzadki zbieg okoliczności: ci dwoje spotkali się na tej samej skale, z której chcieli skoczyć do rzeki. Oni popatrzyli na siebie i powiedzieli:"Dziwne, czyżbyś ty też przyszedł tu aby popełnić samobójstwo?" I obaj odpowiedzieli:"Tak."

Przed samobójstwem odbyła się krótka rozmowa, która wszystko zmieniła. Samobójstwo nie odbyło się. Oni zapytali jeden drugiego:"Dlaczego chcesz popełnić samobójstwo?"
Pierwszy odpowiedział:"Kochałem jedną kobietę i nie mogłem jej mieć, bo ona pokochała kogoś innego, a ja nie mogę żyć bez niej. On opisał tę kobiete i nazwał jej imię.

Drugi facet był wstrząśnięty tym co usłyszał. On powiedział:"Co ty powiesz! Ja też chcę popełnić samobójstwo przez tę kobietę! Ożeniłem się z nią i nie mogę z nią żyć. Los odegrał zadziwiający żart, prowadząc nas obu na tę skałę. Coż mamy teraz robić? Samobójstwo wydaje się być zupełnie bez sensu.
Obydwaj mieli rację. Jeden nie mógł żyć bez niej. Inny zaś dostał ją, ale wkrótce wszystko się pochrzaniło.

 

Jesteśmy za to odpowiedzialni. Wszystko co jest piękne zamienia się w potworne. To co wydawało się być rozkoszą, okazuje się bardzo gorzkie.

 

Cały problem polega na tym, czy możesz żyć bez wyboru. Rozkoszuj się wszystkim co się wydarzy. Kiedy jedno odchodzi i przychodzi coś innego, rozkoszuj się tym. Dzień jest piękny, ale i noc też jest piękna na swój sposób - dlaczego nie rozkoszować się i jednym i drugim? I ty możesz rozkoszować się i jednym i drugim, tylko jeżeli nie jesteś przywiązana do żadnego z nich.

 

Tylko niewybierający człowiek wyciska cały sok z życia w całej jej pełni. On nigdy nie jest nieszczęśliwy. On znajduje sposób rozkoszować się wszystkim, co się wydarzy. Na tym polega cała sztuka życia - znaleźć sposób rozkoszowania się nią. Tylko jest główny warunek: trzeba pamiętać: bądź niewybierającą. Lecz możesz być niewybierającą tylko będąc czujną, świadomą, obserwującą. W innym wypadku wpadniesz w wybór.

 

W taki sposób u niewyboru i uświadomienia są odmienne znaczenia w słowniku, ale nie w istocie. One mają to samo znaczenie. Bądź albo niewybierającą, albo uświadomioną, to jest to samo. Wtedy możesz rozkoszować się wszystkim. Kiedy przychodzi sukces, możesz rozkoszować się nim, kiedy przychodzi porażka, możesz rozkoszować się nią. Kiedy jesteś zdrowa, możesz tym się rozkoszować; kiedy jesteś chora, możesz tym się rozkoszować - bo nie jesteś do niczego przywiązana. W nic nie włożyłaś swego życia - twoje życie znajduje się w wolnym ruchu, porusza się z czasem, porusza się z kołem istnienia, łeb w łeb, nigdy nie zostając w tyle.

 

Życie jest bez wątpienia sztuką, najbardziej wielką sztuką. Lecz najkrótszą jej formułą (stosownej do wszystkich sytuacji, do wszystkich problemów) jest niewybierająca świadomość."

Ilość komentarzy: 0 | Dodaj komentarz

Komentarze:

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:

powered by AdvaCMS